Rzecz nie o tym, ze Home w kooperacji z jakas tam firma niegardzaca spamem (ale za to czlonkiem IABu) bedzie krecil lody na SEO. Bo to oczywiste i bylo kwestia czasu. Rzecz nie o tym nawet, ze oferty z Allegro, czestokroc bardziej rzetelne, sa wysmiewane a pseudooferta z Home to juz przemyslana strategia marketingowa i inna bajka. Rzecz nie o tym wreszcie, ze pisalem o spadku cen na SEO jako zwyklej, nieuchronnej konsekwencji praw rynku, oczywiscie jak zwykle bylem wysmiewany, a teraz… Rozejrzyjcie sie wokol i zaczekajcie jeszcze chwile, juz jako obserwatorzy.
Rzecz o przejeciu “wladzy” przez wszechobecnych matolków. W tzw. “demokracji” to nie wiekszosc a “autorytety” kreuja standardy, wiec gdy “autorytet” w TV powie: “SEO to be i jest do dupy” to wiekszosc potulnie sie z tym zgodzi. Jesli do tego autorytet pierdolnie sobie na czole swiecacy banerek, da cos za darmo przez pierwsze 3 miesiace, w tle powiesi portfolio (chocby tylko u nich zamiatal) i nazwie sie “MegaHiperUltra SEO - Hi-Fi Kung-Fu Corporation”, to matolki beda sie przepychac jak na otwarciu MediaMarkt. Matolki, o ktorych ktos dawno temu napisal “dac im igrzyska, niech sie plebs bawi, potem zabrac im wolnosc, jeszcze beda klaskac.”
Ale o czym ja pierdole? Ano o tym:
Pomysl pierwszy, ze wzgledu na charakter i osiagniecia Autora (Szookownik nie ukonczyl chyba jeszcze zadnego projektu, albo mi i milionom internautow umknelo;) dosc odlegly/utopijny, polega na rejestracji domen na potrzeby nowopowstajacego SWL. Sam pomysl oddania sie w rece “… z brzytwa” to samobojstwo, ale juz rejestracja swoich domen w tym podmiocie to zloty interes. Dla grabarzy. Dodaj jeszcze hosting, rownie wysokiego poziomu jak hostings, ktory polecales i bedzie gites.
Drugi pomysl jest grozniejszy, bo autorem jest Xannowiec, który w odróznieniu do poprzednika kilka rzeczy doprowadzil do konca i choc o SEO pojecia nie ma, to jednak niedostatki swojej wiedzy potrafi przekuc w sukces. Jego system dziala (i cholera nie chce przestac;), niektorzy nawet twierdza, ze jest skuteczny. Teraz, czujac oddech konkurencji, wypuszcza dodatki z predkoscia newsa na Onecie, np. katalog e-webcities czy costam… Rozumiem, ze takie uzaleznienie od siebie “pozycjonerow” to wsluchanie sie w ich potrzeby i wyjscie naprzeciw, a nie iscie szatanski plan zapanowania nad swiatem?
I choc nietrudno oprzec sie wrazeniu, ze Pinky i Brain dzialaja w porozumieniu (jak PiS i PO w mysl zasady, ze damy ci konkurencyjny produkt, byle byl z naszej stajni) to przeca zawsze sie znajdzie drugi Normanos, który bedzie agitowal, ze masz wybor a jak nie wybierasz tos nie polak. Igrzyska trwaja.
Ale juz niedlugo, bo glosy niezadowolenia (pierwsze, jeszcze niesmiale, jakie odnotowalem na PiO) cichna, a ster przejmuja pelne zrozumienia i aprobaty do nowej inicjatywy naszego jasnie oswieconego rzadu. Czyli po staremu. To taka inicjatywa, zebys dal piataka. Inicjatywa grubej dotacji od biednego panstwa dla bogatej firmy. Nigdy nie zrozumiem ludzi, ktorzy wybieraja na swoich reprezentantow szumowiny, ktore w telewizji wylewaja z siebie lzy wspolczucia i zapewniaja o pomocy dla umierajacych dziaciaczkow, a za plecami lekka reka wydaja 3mln/30mln/300mln/wstaw_dowolna_sume na dotacje dla swoich kolezkow/firm_kolezkow/wstaw_kurwa_co_chcesz. Ani polscy inzynierowie nie zobacza pracy/techniki/algorytmów Google na oczy, ani nie przybedzie nam wysokokwalifikowanych specjalistów, którzy swoja wiedze zamienia w jakis wymierna korzysc… Ale nie, zawsze jakis munrdala z dyplomem musi pokazac co wie o gospodarce, ekonomii, makroekonomii, ile to nie wyniosl ze szkoly, jakby ta wiedza tajemna nie byla dostepna dla wszystkich i przekazywana przez (w wiekszosci) niespelnionych businessmanow z uczelni. Wyksztalciuch rulez. Ale to nic, przy akompaniamencie oklasków “pozycjonerzy” winszuja G zatrudnienia za swoje pieniadze ludzi do wylapywania ich wlasnych spamów. Przedziwna logika, ale logika ;)